Rodzice pojechali po królika Fajnie, nie? Nareszcie w domu będzie ktoś, kto mnie zrozumie. Bo my, krasnale, jesteśmy takie, jakie jesteśmy... A żeby było miło, to przed wyjściem mama napsioczyła mi o tróję z matmy i o tym, że mówiłam, że chcę sobie podnieść średnią. Bo chcę, do cholery!!!!!!!!!! Nie mogę przecież pozwolić, by Mop i Franciszkanin mnie wyprzedzili. Ania, z całym szacunkiem, ale byś ty to zrobiła pozwolić też nie mogę! Ale nie, no! Cały wieczór mi swoimi wymysłami matka zepsuła! A żeby było mało, to ojciec zabrał neta ( piszę w Wordzie :P )!!!
Więc z oglądania Fairy Tail nici... Dupa, dupa, dupa!!!!!!!
A przeczytałam dzisiaj, że w kwietniu J.P.Fantastica zawiesiło wydawanie Naruto, a zamiast tego wydają.... Tak! Fairy Tail! Przepraszam, że się tak tym jaram, ale to moja obsesja!!! No, taki przykład: jedna z głównych bohaterów walczy, przegrywa i nagle słyszy głos swego, według mnie, ukochanego. Dostaje sił do walki i wygrywa. A ja w ty momencie zaczynam się drzeć „Miłość wszystko zwycięży!” i śpiewam „This is love, this is love, this is love...”. Czy ja jestem normalna?
Albo inaczej: ta sama laska i ten sam kolo już praktycznie się całują, gdy ten koleś ją od siebie odsuwa i mówi, że ma narzeczoną. To ja wtedy wydarłam się na cały pokój: „Ty dupku!”. A dodajmy, że wtedy w moim pokoju był tata....
„Sid, zamknij się!”. No, ja im dam! Tak się do mojego Sida zwracać? Chamstwo w państwie! Ogar, Krasnal, ogar... Przepraszam, tak właśnie działają na mnie bajki dla dzieci. Na „Shreku” wrzeszczę jak opętana „Ośle, kocham cię!”, a na „Madagaskarze” śpiewam, a właściwie ryczę, „Wyginam śmiało ciało”. No, jestem jaka jestem. Jutro, dla Was dzisiaj, opublikuję ten post i dodam powyżej takie dobre AMV Erza x Jellal ( znani wcześniej jako Laska i Kolo ^.* ).
I niech Krasnal będzie z Wami!